Nie wiem co mój odkurzacz uważa za cukierki, ale najwyraźniej mu tego nie dostarczyłam bo zrobił mi psikusa... Żywcem spłonął, ducha wyzionął, a ja latam na miotle... Naprawdę klimatycznie
Trochę mi to pokrzyżowało plany bo zamiast czytać nt. pierwszej pomocy jestem zmuszona zapoznać się z ofertą producentów odkurzaczy, a bladego pojęcia nie mam od czego zacząć. Wracając do pierwszej pomocy, to znalazłam w kiosku takie oto wydanie specjalne magazynu Twoje Dziecko.