Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strara. Pokaż wszystkie posty

30.10.2015

Bicie serca MOM

Długo zastanawiałam się czy opublikować to wspomnienie, a jednak... jak zacząć to z przytupem, rozliczając się z przeszłością.
W tym roku słyszałam bicie serc dwójki moich dzieci. Pierwszy raz w styczniu. Co wtedy czułam? Nieokiełznaną radość, z automatu zaczęliśmy z I. planować wspaniałą przyszłość. Niestety sielanka trwała krótko- dwa tygodnie później usłyszałam słowa, które zmieniły na zawsze całe moje życie, zmieniły mnie- poronienie zatrzymane. Lwiatko nie żyje, umarło wkrótce po pamiętnym USG gdy po raz pierwszy i ostatni zobaczyłam jego bijcące serce. Wraz z nim odchodzą marzenia. Jednak mam świadomość, że przez chwilę byłam świadkiem niezwykłego i mimo ogromnej straty nie żałuje, wiem, że nasze Maleństwo było z nami, nigdy nie zapomnę szybkiego bicia jego serduszka. Ten dźwięk zawsze będzie w moim sercu.